Pytanie pada zwykle w konkretnym momencie: coś się nie zgadza, a odpowiedź wydaje się być na wyciągnięcie ręki, bo internet pełen jest aplikacji obiecujących lokalizację dowolnego numeru. Zanim cokolwiek zainstalujesz, warto wiedzieć, że ten jeden krok zmienia twoją sytuację prawną, i to nie na korzyść.

Co mówi prawo

Zainstalowanie na cudzym telefonie oprogramowania, które przekazuje ci położenie, wiadomości albo historię połączeń, to nie jest szara strefa. Kodeks karny przewiduje odpowiedzialność za posługiwanie się urządzeniem lub oprogramowaniem w celu uzyskania informacji, do której nie jesteś uprawniony. Odrębną kwestią jest naruszenie prywatności i przetwarzanie cudzych danych bez podstawy prawnej.

Małżeństwo niczego tu nie zmienia. Wspólność majątkowa nie obejmuje prawa do cudzej korespondencji ani do wiedzy o tym, gdzie druga osoba przebywa. Nie zmienia tego również fakt, że abonament jest na ciebie albo że to ty kupiłeś telefon - liczy się, kto z niego korzysta.

Praktyczna konsekwencja bywa bolesna w sprawach rozwodowych. Materiał zdobyty w ten sposób nie tylko bywa nieprzydatny, ale potrafi obrócić się przeciwko osobie, która go zebrała, bo dowodzi popełnienia czynu zabronionego.

Jak wygląda legalna lokalizacja

Warunek jest jeden i niezbywalny: druga osoba wie i się zgadza. Do tego nie potrzeba żadnej dodatkowej aplikacji, bo mechanizm jest wbudowany w oba systemy:

  • Android - udostępnianie lokalizacji w Mapach Google, z wyborem osoby i czasu trwania
  • iPhone - funkcja Znajdź, gdzie udostępnianie pozycji zatwierdza właściciel urządzenia
  • komunikatory - większość pozwala wysłać pozycję na czas określony

Cechę wspólną mają istotną: druga strona widzi, że udostępnia, i może to w każdej chwili wyłączyć. To właśnie odróżnia udostępnianie od śledzenia.

Aplikacje obiecujące lokalizację po numerze

Osobna kategoria to serwisy twierdzące, że namierzą telefon po samym numerze, bez dostępu do urządzenia. Technicznie to nie działa, bo danymi o położeniu abonenta dysponuje operator i udostępnia je wyłącznie uprawnionym organom. Rozpisaliśmy to przy pytaniu, jak namierzyć właściciela numeru.

Takie serwisy kończą się zwykle subskrypcją odnawianą automatycznie albo instalacją oprogramowania na twoim własnym telefonie. Zdarza się, że po opłacie dostajesz mapę z przypadkową pinezką wygenerowaną z prefiksu.

Jeśli podejrzewasz, że to ciebie ktoś śledzi

Pytanie bywa zadawane również z drugiej strony. Przejrzyj listę zainstalowanych aplikacji i uprawnienia do lokalizacji, sprawdź w ustawieniach, czy nie ma aktywnego udostępniania pozycji, którego nie włączałeś, i zerknij na urządzenia zalogowane do twojego konta Google lub Apple. Zmień hasło do konta i włącz weryfikację dwuetapową.

Jeśli twój numer trafił w niepowołane ręce razem z innymi danymi, wart uwagi jest tekst o tym, jak nie udostępniać numeru w internecie. Przy poważniejszych podejrzeniach nie kasuj podejrzanej aplikacji od razu - to dowód.